Paweł Pawlak - jeden z najwybitniejszych polskich ilustratorów książek dla dzieci, autor logo Wrocławia

Mały Książę
Antoine de Saint-Exupéry
Przeł. Henryk Woźniakowski
Ilustracje Paweł Pawlak
Znak, Kraków
Premiera: 3 października




AGNIESZKA SOWIŃSKA: Bałeś się?

PAWEŁ PAWLAK: Przeilustrowywać kanon? Nie podjąłbym się zilustrowania „Muminków”. Podobnie jak „Kubusia Puchatka” – ilustracje Ernesta Sheparda czy Tove Jansson są nie tylko kanoniczne, ale też perfekcyjne.

A w „Małym Księciu” nie?

Muszę to powiedzieć, niezależnie od tego, jak to zabrzmi: to są złe ilustracje. Widzę w nich nieporadność, ale przede wszystkim brak emocji. Spójrz, oczy Małego Księcia są na nich puste. A przecież to emocje budują związek między oglądającym a książką.

A jednak reprodukowane są przez pół świata – znajdziesz je nie tylko w książkach, ale także na notesach, koszulkach, a nawet butach.

Ale zwróć uwagę, że większość tych ilustracji jest uśliczniona. Kolory są mocniejsze, formy wyrazistsze, oczka bardziej niebieskie. Na stronie nowojorskiego Morgan Library & Museum, w którym jest przechowywany rękopis „Małego Księcia”, można obejrzeć oryginały Saint-Exupéry’ego. One mają jeszcze słabsze, bledsze, bardziej bure kolory niż te, które znamy choćby z polskich wydań.

Mark Osborne, reżyser filmowej animacji na motywach „Małego Księcia”, początkowo odmówił pracy nad ekranizacją. Tłumaczył, że „to zbyt onieśmielające”.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej