Bystrzak
Marie-Aude Murail
Przeł. Bożena Sęk
Dwie Siostry, Warszawa

Bystrzak? Dobre sobie. Przecież Barnabé, starszy brat Klebera, to „gupek”. Mówią tak o nim sąsiedzi, ludzie na ulicy, wreszcie – mówi tak o sobie on sam. Bo który 22-latek nie rusza się nigdzie bez pluszowego królika, myli alkohol z soczkiem, a na imprezy przebiera się za rycerza? Tylko taki, którego umysł zatrzymał się na poziomie kilkulatka. Czyli Barnabé – Bystrzak.

Starszym bratem 17-letni Kleber musi się zajmować sam, bo matka chłopców nie żyje, a ojciec, choć ma się znakomicie (niedawno znów się ożenił i oczekuje kolejnego dziecka), nie ma ochoty opiekować się niepełnosprawnym umysłowo synem i namawia Klebera, by oddać Bystrzaka do zakładu.

Tyle problemów wystarczyłoby w życiu jednego nastolatka, ale przecież są też inne, równie ważne. Jak zachęcić koleżankę, żeby umówiła się z Kleberem na randkę? Co zrobić, by chciała pójść z nim do łóżka? Albo jak, opiekując się Bystrzakiem, nie zawalić szkoły i jak nie stracić twarzy przed współlokatorami?

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej