Springer z okładki

Prawo Jante stało się doskonałym narzędziem przygotowania społeczeństwa do totalitaryzmu. Mówi przecież: wszyscy musimy być tacy sami, ale niech nikomu się nie wydaje, że wszyscy będą równi – przekonuje Filip Springer Michała Nogasia. I tłumaczy, jak się to prawo narodziło.

Zwyczajna, straszna rzecz

Czy chcesz wyjaśnić wszystko, zanim nadejdzie koniec? Ta śmierć nie jest twoja. Nie decyduj za umierającego. Katarzyna Boni zachęca: porozmawiajmy o śmierci przy kolacji.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej