Jonathan Littell, "Stara historia. Nowa wersja", przeł. Jacek Giszczak, Wydawnictwo Literackie, Kraków. Premiera: 13 marca

To są momenty, w których wątpisz, czy twoja praca ma sens. W przeciwieństwie do rozmówcy, który na wejściu informuje cię, że nie ma. Jego zdaniem wywiady z pisarzami są zbędne, nie ma sensu ich udzielać, pisać, czytać. Sam nie czyta, szczególnie z tymi, których książki lubi. Nie chce udzielać wywiadów, nie umie tłumaczyć rzeczy skomplikowanych, czuje się sfrustrowany i nie ma nic do powiedzenia. Pisze książki, nie chce o nich rozmawiać. O sobie też nie, jego prywatne życie nie powinno nikogo obchodzić.

Dlaczego się zgodził? Bo wydawcy go naciskają, wrzeszczą, krzyczą, narzekają, więc czasem ulega. Tylko żebym nie pomyślała, że ma coś przeciwko mnie. Skąd! Chętnie pokaże, co warto zobaczyć w Gracii, jego dzielnicy w Barcelonie, doradzi, gdzie można fajnie zjeść.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej