"Serotonina" Michel Houellebecq, przeł. Beata Geppert, W.A.B., Warszawa

Premiera: 15 maja

Rozpowszechniła się denerwująca maniera czytania Houellebecqa jako Kasandry. Że niby wszystko przewidział: i zamach na Bali, i strzelaninę w redakcji „Charlie Hebdo”, a teraz jeszcze ruch „żółtych kamizelek” protestujących przeciwko spadkowi poziomu życia we Francji. Tymczasem on może i jest Kasandrą, ale taką, która przechadza się po gościńcu. Z lustrem.

W „Serotoninie” Houellebecqowski bohater powraca jak beaujolais nouveau, coraz cieńszy i kwaśniejszy, a jednak nie sposób się od niego oderwać.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej