"Diabeł Urubu" Marlon James, przeł. Robert Sudół, Wydawnictwo Literackie, Kraków

Za bardzo dyskryminujący obyczaj należy przyjąć publikowanie powieści obcych autorów w kolejności: najgłośniejsza i nagrodzona (np. Bookerem), potem jakaś wcześniejsza, ewentualnie następna, zwłaszcza w sezonie prezentowym – ale pod warunkiem, że nimb globalnego lauru zadziałał marketingowo – a dopiero na końcu, jeśli nazwisko jeszcze nie przebrzmiało, można sięgnąć po początki przyszłego laureata.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej