„Pianie kogutów, płacz psów” zamyka tryptyk reporterski poświęcony życiu w państwach, które doświadczyły ludobójstwa. Po Bośni („Jakbyś kamień jadła”) i Rwandzie („Dzisiaj narysujemy śmierć”) przyszedł czas na Kambodżę. Trzy kontynenty, trzy kultury, które połączyło jedno doświadczenie. Miliony ofiar. I jeden reporter szukający ludzi, którzy zobaczyli piekło.

Chan Sori ma 14 lat i mieszka w białym domu. Na filmie widzimy go śpiącego na lichej macie położonej na podłodze.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej