Przy Puławskiej w Warszawie jest księgarnia z szeroką witryną. Lubię obok niej przechodzić, bo widok zmienia się jak w kalejdoskopie. A także dlatego, że duża witryna umożliwia panoramiczne oglądanie okładek książkowych. Oko automatycznie wyłapuje to, co najwartościowsze. Gdy o wydanym właśnie tytule wcześniej nie słyszeliśmy, co innego może nas zainteresować jak nie opakowanie?

Książka to przedmiot, który działa na zmysł wzroku, dotyku i powonienia, czasem nawet słuchu (lubicie popukać w twardą oprawę?).

Pozostało 90% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej