Za najlepszy komiks uznano dzieło debiutantki: „Obiecanki Agnieszki Świętek.

To właśnie za jego sprawą wydawnictwo Kultura Gniewu rozpoczęło w styczniu, zapewne nieświadomie, ofensywę komiksu kobiecego.

Pięknie narysowana, skromna i wzruszająca historia o rozpadzie rodziny, depresji i trudach dojrzewania niosła, wbrew tematowi, ogromny ładunek optymizmu i nadziei. Ciepły kolor przebija w kadrach przez szarą codzienność. Skromne akcenty letniej, nasyconej żółci zadecydowały o klimacie opowieści, w której nastoletnia bohaterka wspomina nieobecnego już w jej życiu ojca. Patent formalny, który Świętek wykorzystała w „Obiecankach” z wyczuciem godnym weteranki.

Godną konkurentką Świętek była Gosia Kulik, autorka innego komiksu o sprawach najbardziej intymnych i bolesnych, „Ta małpa poszła do nieba” (Wydawnictwo Komiksowe.

Awangardowa w formie, przeszyta smutkiem opowieść o stracie dziecka, depresji i szukaniu ucieczki od dojmującego żalu była jedną z najmocniejszych premier roku. Luźny, mocno umowny styl graficzny i wstrzemięźliwe podejście do kadrowania scen pozwoliły autorce wydobyć z plansz mnóstwo emocji. Te rezonują w czytelniku tym mocniej, że główny wątek odsłania się przed nim dzięki metaforom. Świat Kulik przesiąknięty jest realizmem magicznym.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej