Ten dzień
Blanka Lipińska
Edipresse Książki, Warszawa

Nie mam się w co ubrać – powtarzam od rana. I zaraz karcę: do czego to doszło, żebym tak się przejmowała strojem na wywiad? Moja rozmówczyni nie jest przecież ministrem ani ważną profesorką. Jednak Blanka Lipińska w swojej powieści erotycznej tyle uwagi poświęca ubraniom bohaterki Laury Biel, że udzieliła mi się jej obsesja.

Gdy mówię znajomym, z kim będę rozmawiać, szybko się okazuje, że wszyscy ją znają. Nawet ci, którzy na torturach nie przyznaliby się do zaglądania na portale plotkarskie. Kolega pyta z dziwną troską: „Czy ty wiesz, że ona wrzuciła na YouTube’a film o tym, jak robić loda?”. Inny z rozbrajającą szczerością zachęca: „Jak zrobisz sobie z nią zdjęcie, koniecznie mi podeślij. Nie musi być toples”. Koleżanki z branży życzą sobie, by zapytać, jaki jest jej przepis na literacki bestseller. Bo to na pewno potrafi.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej