21 lekcji na XXI wiek
Yuval Noah Harari
Przeł. Michał Romanek
Wydawnictwo Literackie
Kraków

Mam wrażenie, że izraelski historyk Yuval Noah Harari jest jednym z myślicieli, którzy wyskoczyli z dziury po Bogu i bogach (zwłaszcza tych, którzy chcieli być mesjaszami), ale sam nie jest w stanie otrzepać się z przeszłości i, chcąc nie chcąc, uprawia unaukowioną wersję prorokowania. W ostatniej książce pomieszanego z kaznodziejstwem. Ewidentnie potrzebujemy dziś proroków, skoro rzuciliśmy się na jego skondensowaną historię ludzkości („Sapiens. Od zwierząt do bogów”), proroctwo o przyszłości („Homo deus. Krótka historia jutra”), a teraz „21 lekcji na XXI wiek”.

To nie jest krytyka, sam z podziwem czytam Harariego, który na pustyni po rozwianych przez wiatr historii wielkich opowieściach (tych obarczonych grzechem totalitaryzmu i sentymentalnych o kresie dziejów w liberalnym raju) próbuje głosić nowy, zsekularyzowany testament. Zajmuje się wszystkim, co dziś uchodzi za gorący temat: od nowych gatunków wojen, przez migracje i powrót nacjonalizmów, po ekologię, medytację i sztuczną inteligencję. A jednocześnie broni się rękami i nogami przed rozstrzygnięciami, czy chodzi mu o głoszenie apokalipsy, czy jednak o dobrą nowinę. Zachęca natomiast do gruntownej przemiany naszego myślenia o nas i naszym miejscu w świecie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej