"W poszukiwaniu utraconego czasu", Marcel Proust

Przeł. Krystyna Rodowska
Officyna, Łódź

"Tłumacz między innymi. Szkice o przekładach, językach i literaturze", Jerzy Jarniewicz

Ossolineum, Wrocław

Szwajcarski sinolog Jean François Billeter w książce „Cztery eseje o przekładzie” ostro krytykuje francuskich tłumaczy chińskiej literatury klasycznej. Za to m.in., że wzmacniają poczucie niepowtarzalnej, tajemniczej, trudno pojmowalnej dla Europejczyka „chińskości”, pozostawiając niektóre słowa-koncepty w języku oryginału.

Choćby tao, znane najlepiej ze słynnej księgi „Tao Te Ching” autorstwa Lao Tzu, zaczynającej się od legendarnych słów: „Tao, które można opisać słowami, nie jest wiecznym tao”. Gdyby, mówi Billeter, zamiast występującego w oryginale tao użyć po prostu słowa „rzeczywistość”, zdanie stałoby się bardziej naturalne i zrozumiałe. A także „mniej chińskie”, przez co nie tak atrakcyjne.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej