Cena nieważkości
Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski
Agora, Warszawa

Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos
Tom Wolfe
Przeł. Jan Kraśko
Agora, Warszawa

Przed wyjazdem na platformę startową kosmodromu Bajkonur major Mirosław Hermaszewski włącza radio. Łapie Warszawę. Spiker przypomina, że 27 czerwca 1978 roku imieniny obchodzą Maryla i Władysław. Ostatnie badania lekarskie: puls 58 uderzeń na minutę, ciśnienie 120 na 70. Idealnie.

Rakieta stoi na kosmodromie wycelowana w niebo. Trzy człony, cztery bloki startowe, w każdym czterokomorowy silnik rakietowy o potężnym ciągu. Hermaszewski czuje trudny do opisania ciężar w nogach. Poci się. – Kto się nie boi, musi być idiotą – opowie potem.

Kabina Sojuza ciasna. Fotele twarde, dopasowane do kształtu ciała kosmonautów. Przed twarzą 200 przycisków i sygnalizatorów, ekran kontroli napędu statku. Iluminator przesłonięty osłoną balistyczną. Kosmonauci leżą na tonach paliwa jak na bombie.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej