Lud
Ilona Wiśniewska
Czarne, Wołowiec
Premiera: 5 września

„W Kangerlussuaq bezwietrzne minus dwadzieścia osiem na powitanie klepie po policzkach, a lodowate słońce przystawia na nich czerwone pieczątki” – pisze w jednym z pierwszych akapitów „Ludu” Ilona Wiśniewska. Kto by lubił takie zimno? Odkąd w 2014 r. jej „Białe” opuściło drukarnię, okazało się, że miłośników zimnej i – jednak – nieprzyjaznej Północy jest w Polsce coraz więcej. Skandynawia znana do tej pory z Abby i kryminałów o ciemnej mocy zyskała nową orędowniczkę.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej