Będzie to, co było
Masha Gessen
Przeł. Magdalena Iwińska, Hanna Faryna-Paszkiewicz
Prószyński i S-ka, Warszawa

W najpopularniejszym w kartografii odwzorowaniu Merkatora Rosja jest jeszcze większa niż w rzeczywistości, rozlewa się po Eurazji, obejmując kilka stref czasowych i klimatycznych. Może dlatego tak łatwo wszystkim przyjąć za pewnik obiegowe stwierdzenie, że „Rosji rozumem nie ogarniesz”, oraz różne jego pochodne w rodzaju „Rosja to inny stan umysłu”. Wszystko, co związane z tym przepastnym krajem, wydaje się przeskalowane, pozbawione ludzkiego wymiaru, ekstremalne, a ostatecznie – wręcz jakoś nieludzkie. A skoro tak, to – znów dość powszechny odruch – nie warto przykładać normalnej miary do opisu takiego kraju, bo tam wszelkie sprawdzone prawa ulegają zniekształceniu, a może wręcz, kto wie, zawieszeniu. Jeśli nam tu, na Ziemi, wystarczają Newtonowskie zasady dynamiki, to w Rosji potrzeba raczej fizyki kwantowej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej