Wszyscy ci wspaniali chłopcy i dziewczyny
Josef Škvorecký
Przeł. Andrzej S. Jagodziński
Pogranicze, Sejny

Po stłumieniu Praskiej Wiosny w 1968 r. Škvorecký (1924-2012) wylądował na emigracji w Toronto. I tam zabrał się do notowania swych wspomnień filmowych.

A miał co notować, gdyż w chwalebnych dla czeskiego kina latach 60. pracował z najlepszymi, m.in. z Formanem i Menzlem. Powstało z tego coś na kształt prywatnej historii czeskiego kina, bo nie omieszkał wspomnieć również o tym, co działo się w filmowej Pradze, czyli w studiu w Barrandovie, wcześniej.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej