"I wesołe są, i zroszone łzą, ożywiają nasze dni”. Co takiego? „Opowieści Taty Bobra”. Emitowany u nas w latach 90. w porze dobranocki francusko-kanadyjski serial animowany z Krzysztofem Kowalewskim użyczającym głosu tacie gryzoniowi zna wiele (dziś już dorosłych) dzieci i ich rodziców. To jednak nic w porównaniu z popularnością, jaką Tata Bóbr cieszy się w rodzinnej Francji.

I to nie tylko jako film, lecz także seria książek ukazujących się od 1931 r. UNESCO właśnie wpisało je do rejestru Pamięć Świata, który dba o dokumenty (rękopisy, druki, materiały audiowizualne) o światowym znaczeniu historycznym lub cywilizacyjnym.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej