Wojciech Jagielski, reporter związany przez lata z „Gazetą Wyborczą”, teraz z „Tygodnikiem Powszechnym”. Jego „Nocni wędrowcy” znaleźli się w finale Nagrody Literackiej „Nike”. Ostatnio ukazała się jego książka „Na wschód od zachodu” (Znak, Kraków)

Na wschód od zachodu
Wojciech Jagielski
Znak, Kraków

MICHAŁ NOGAŚ: Nie mogliśmy usiąść przy twoim biurku. Dlaczego?

WOJCIECH JAGIELSKI: Czeka na nowe miejsce, w którym stanie na dobre. Przeorganizowujemy z żoną życie i chwilowo jesteśmy bezdomni. Nie wiemy jeszcze, czy przeniesiemy się na Mazury, czy zostaniemy w Warszawie. Ale intuicja podpowiada mi, że biurko trafi na Mazury.

Książki piszesz właśnie przy nim?

A do tego, tak się złożyło, że w lesie. Większość moich książek powstała w Zalesiu Górnym, gdzie mieszkaliśmy wśród starych, pięknych drzew. Mam nadzieję, że na Mazurach będzie się pracowało równie dobrze.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej