Nagie ciało unosi się w błękitnej wodzie. Ten motyw powróci w serialu wielokrotnie – ciało męskie, ciało kobiece (a nawet sama głowa). Ale to konkretne należy do Takeshiego Kovacsa, a raczej jego nowej powłoki. Kovacs, w poprzednim życiu najpierw doskonale wyszkolony żołnierz, potem rewolucjonista, na którego polowało pół galaktyki, spędził poprzednie 250 lat w niebycie.

I choć przebudzenie się w ciele aktora Joela Kinnamana, który wygląda, jakby był produktem inżynierii genetycznej, odżywek białkowych i niewychodzenia z siłowni przez pół roku, wydaje się niezłym początkiem nowego życia, Kovacs jest innego zdania.

Wszyscy, których kochał, nie żyją. Überbogaci Matuzalemowie (w skrócie Meth, od Methuselah), z którymi walczył, są jeszcze potężniejsi. Do tego jeden z nich, Laurens Bancroft (James Purefoy), dał mu propozycję nie do odrzucenia: albo wyjaśni zagadkę jego morderstwa, albo jego świadomość wróci do zamrażarki.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej