Sendlerowa. W ukryciu
Anna Bikont
Czarne, Wołowiec

To pierwsza książka, w której Sendlerowa to nie słodka męczennica, która nie wie, jak się nazywa, tylko lewicująca choleryczka niemogąca znieść głupoty i podłości i dlatego angażująca się w pomaganie Żydom.

Zanim się dowiemy, co nią właściwie powodowało, Bikont prowadzi nas przez kilka luźno ze sobą powiązanych historii. Żadna nie jest dla dzieci, ale najbardziej zostaje w pamięci opowieść o kilkunastoletniej Renacie Skotnickiej-Zajdman, okupacyjne imię Krysia.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej