Conradology
Red. Magdalena Raczyńska, Becky Harrison
Comma Press, Manchester

I. Virtual reality A.D. 1899

It had become so pitch dark that we listeners could hardly see one another. For a long time already he, sitting apart, had been no more to us than a voice. There was not a word from anybody. The others might have been asleep, but I was awake. I listened, I listened on the watch for the sentence, for the word, that would give me the clue to the faint uneasiness inspired by this narrative that seemed to shape itself without human lips in the heavy night-air of the river.

Odchodzisz od zmysłów. Zmysły cię odchodzą, wzrok pierwszy. Tłusta noc siadła na Tamizie. Ciemnieje niebo, gasną światła wielkiego miasta. Lampy na statkach i łodziach – one też ulegną mrokowi.

Słuch drugi. Uspokoiła się nawet woda, gaśnie chlupot fal, żagiel raz załopotał i także zamilkł; i nikt nic nie mówi, próbowaliście rozmów, nie podołały ciszy.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej