Śpij dobrze
Nick Littlehales
Przeł. Krzysztof Kurek
Wydawnictwo Agora, Warszawa

Musimy wygrać ten mecz, tylko jak? Hokeiści Boston Bruins przylecieli właśnie do Vancouver, gdzie następnego dnia czekało ich decydujące starcie. Od wygranej w turnieju Stanleya dzieliło ich tylko zwycięstwo z gospodarzami – Vancouver Canucks. Ostatnim razem Puchar Stanleya bostończycy trzymali w 1972 r. 39 lat. Dość czekania. Gotowi byli zrobić wszystko, żeby kolejny dzień zakończyć zwycięstwem.

Mogli się wyrzec alkoholu i wszelkich używek, zapomnieć o niezdrowych pokusach i bez szemrania wcinać szpinak oraz gotowaną marchew. Wszystko, byle stanąć na podium. Byli gotowi trenować przez 28 godzin, które dzieliły ich od starcia. Rozpierała ich żądza walki.

– Co jeszcze możemy zrobić? – lekarz bostończyków wydzwonił niemal w środku nocy Charlesa Czeislera, profesora Harvard Medical School, profesjonalnego doradcę drużyn ligi NBA, pracowników NASA oraz Secret Service. – Gramy jutro. Dziś trenowaliśmy i jutro od rana mamy ustawione kolejne treningi. Czy możemy zrobić coś jeszcze?

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej