Tove Jansson. Work and Love
TUULA KARJALAINEN
Penguin Books, Londyn

––––––––––

Słoneczne miasto
TOVE JANSSON
Przeł. Justyna Czechowska
Marginesy, Warszawa

––––––––––

Dawno, dawno temu w dalekiej krainie za jednym morzem i przed wieloma wojnami przyszła na świat jasnowłosa dziewczynka. Nauczyła się rysować, zanim postawiła pierwsze kroki. Umiała doskonale milczeć i odnajdywała upodobanie w samotności, dzielonej z matką, bo tata był nie bardzo tatą: nad członków rodziny wynosił rzeźby przez samego siebie rzeźbione, gdyż był rzeźbiarzem.

Zimą, gdy śnieg padał i padał, zakrywając okna, matka z córką zapadały nieomal w sen zimowy, niby niedźwiedzica z niedźwiedziątkiem (tata trzymał się od misiów z rodziny z daleka). Latem zaś dziewczynka spędzała wakacje w Pellinki u rodziny ze strony Ham (to imię matki, a nie szynka po angielsku), trudniąc się praktykowaniem samotności, szczęśliwości i podkradaniem pożywienia ze spiżarki.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej