Tekst pochodzi z "Książek. Magazynu do Czytania" nr 8 (1/2013). Sprawdź nowy numer magazynu "Książki".

Madeleine, bohaterka "Intrygi małżeńskiej" Jeffreya Eugenidesa, to zagorzała czytelniczka. Gdy widzi książkę, która służyła dotąd głównie jako podstawka pod kubki z kawą, z miejsca zaczyna ją czytać, by choć trochę ulżyć jej smutnemu losowi. Z podobnym współczuciem traktuje profesora, u którego zamierza pisać licencjat. Jest 1982 r., na uczelniach triumfują teoretycy postmodernizmu i na tego starego wygę wszyscy patrzą z pogardą.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej