Tekst pochodzi z "Książek. Magazynu do Czytania". Najnowszy numer już 22 listopada

Błogosławiony

Barack Obama ma 43 lata, kandyduje do Senatu i wspiera kampanię Johna Kerry'ego, który walczy o prezydenturę z George'em W. Bushem. 27 lipca 2004 r. na konwencji Demokratów w Bostonie wygłasza mowę, która zainicjuje na dobre jego polityczną karierę.

Mój ojciec był studentem z zagranicy, urodzonym i wychowanym w kenijskiej wiosce. Za młodu pasł kozy, a szkoła, do której chodził, mieściła się w blaszanym baraku. Jego ojciec, a mój dziadek był kucharzem na służbie u Brytyjczyków. Marzył o lepszej przyszłości dla syna. Dzięki ciężkiej pracy i uporowi ojciec zdobył stypendium pozwalające na studia w Ameryce, magicznym kraju, który dla wielu przed nim stanowił symbol wolności i szans. Podczas studiów poznał moją matkę, kobietę, która urodziła się po drugiej stronie świata - w Kansas.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej