Ryszard Kapuściński o Azji
Azja to olbrzymi kontynent. Mieszkają tam dwa najliczniejsze narody świata - Chińczycy i Hindusi. Chiny i Indie mają wspólnie ponad 2 mld mieszkańców, co oznacza, że co trzeci człowiek mieszkający na naszej Planecie jest albo Chińczykiem albo Hindusem. To określa już rozmiar problemów azjatyckich.
My, w Polsce, często widzimy Azję mylnie. Ponieważ są dwie Azje. Jest Azja islamu i innych wielkich kultur, wielkich cywilizacji - hinduskich, chińskich, japońskich, indonezyjskich - wspaniałej poezji, wspaniałej literatury, wspaniałych osiągnięć w dziedzinie architektury, rzeźby. I jest Azja stepu, Azja Środkowa, Azja pustynna, Azja syberyjska. Nasze doświadczenie wiąże się z Azją stepu, z tą Azją, która nie wytworzyła wielkich kultur, trwałych cywilizacji, która była ekspansywna, żyła duchem podboju. Dlatego w naszej tradycji pojęcie Azji zawsze kojarzy się z dzikością, niebezpieczeństwem i zagrożeniem. Zapominamy, że Azja to również najwspanialsze cywilizacje kontemplacji, najwspanialsze cywilizacje łagodności, najwspanialsze cywilizacje gościnności, najwspanialsze cywilizacje ducha. I dlatego jest ważne, o której Azji mówimy.