Lapidarium VI: Z dala od wrzawy i łoskotu
Czasem mam poczucie daremności poezji
Człowiek wymyśla fantomy, a one go później zabijają. W tym sensie każdy człowiek jest samobójcą
Czasem mam poczucie daremności poezji
Ofiara odbiera napad jako wielkie poniżenie, jako bezsiłę, piekący policzek, naplucie w twarz. To upokorzenie, ten stan odarcia z elementarnej godności są często bardziej dotkliwe i trudniejsze do zniesienia niż poniesiona strata materialna
Na początku XX wieku w Brazylii tylko jeden na pięciu mieszkańców żył w mieście. Dziś ten stosunek jest dokładnie odwrotny
W Ameryce nie ma miast w pojęciu europejskim, są tylko zabudowane obszary, konstelacje, często złożone i pogmatwane, nieczytelne w pierwszym kontakcie, składające się z dziesiątków miasteczek, dzielnic, osiedli, centrów handlowych, parkingów, skwerów i placów
Nie było tu ani telewizji, ani radia, nie było nawet wzmianki w lokalnej prasie, która odnotowuje skrupulatnie zupełne drobiazgi i głupstwa
"Lapidarium VI" ukazuje się w takim kształcie, w jakim zostawił je Ryszard Kapuściński, idąc do szpitala 26 grudnia 2006 roku. Znajdują się w nim zapiski, które pisarz sporządzał w ostatnich pięciu latach. Książkę przygotowała do druku Alicja Kapuścińska, żona pisarza
Najwięcej napracowałem się nad opisem cienia, które rzuca drzewo, nad opisem milczenia rzeki, która płynie przez Saharę. Ale na te obrazy krytycy nie zwracają uwagi. Ich interesuje polityka, socjologia, gospodarka
Kolejny odcinek najnowszego, piątego tomu "Lapidarium" Ryszarda Kapuścińskiego
Reportaż z tomu "Wojna futbolowa"
Reportaż z tomu "Wojna futbolowa"
Reportaż z tomu "Wojna futbolowa"
Reportaż z tomu "Wojna futbolowa"
Reportaż z tomu "Wojna futbolowa"