''Podróż do Azji'' - z wywiadów z muzykami

red
2009-11-16, ostatnia aktualizacja 2009-11-26 16:27
Koncert w Tajpej
Koncert w Tajpej
Fot. Andreas Knapp

Aby grać z powodzeniem w wielkiej orkiestrze, trzeba mieć niezwykle silną osobowość - mówi sir Simon Rattle

Próby przed koncertem
mat. prasowe
Próby przed koncertem
Życie orkiestry

Fredi Müller:

Niektórzy cię lubią, inni mniej... to wielkie, przypadkowe towarzystwo. Sztuka polega na tym, by odłożyć na bok indywidualizm, swoje "ja" i powiedzieć: "Teraz robimy muzykę wspólnie!"

Simon Rattle:

Aby grać z powodzeniem w wielkiej orkiestrze, trzeba mieć niezwykle silną osobowość. Ponadto, niezbędna jest samokontrola. Napięcie między tymi dwoma biegunami jest źródłem problemów dla każdego muzyka, ale jednocześnie - źródłem tajemnicy danej orkiestry.

Klaus Stoll:

Gdyby kazano nam uformować równy szereg, dostosować się do hierarchii, czy pracować z dyrygentem despotą, utrzymanie zespołu w wysokiej formie byłoby w tych czasach niemożliwe. Orkiestra to kosmos złożony z wielu żywiołów i tak właśnie funkcjonuje.

Franz Schindlbeck:

Dla nas to decydujący czynnik: muzyka jest interakcją, a nie odtworzeniem wyćwiczonego do perfekcji utworu. Dlatego w zespole doskonałość jest nieosiągalna.



Harmonia

Götz Teutsch:

Osiemdziesiąt osób nie gra razem po to, by brzmieć jak jedna. To zderzenie odmiennych osobowości i styli gry tworzy brzmienie orkiestry. Każdy daje odrobinę indywidualizmu i w ten sposób powstaje cudowna, żywa muzyka. Zdarzyły się takie występy, podczas których myślałem: "Boże, pozwól mi teraz umrzeć, bo to najszczęśliwsza chwila mojego życia."

Simon Rattle:

Relacja, która łączy dyrygenta z tą grupą ludzi - nie opiera się wyłącznie na muzyce... Głęboka więź z muzyką i poszczególnymi osobami, przeżywanie wszystkiego jako część całości i świadomość własnego wpływu na nią jest totalnie... To po prostu narkotyk, który nie ma sobie równych. I z radością pozostanę ćpunem do końca moich dni.



Azjatyckie tournee

Götz Teutsch:

Byłem pod wrażeniem niewiarygodnej prędkości, z jaką tamtejsi ludzie żyją, innym upływem czasu. W miastach takich jak Hong Kong czy Szanghaj czasem z rozczuleniem myślałem o naszej kochanej starej Europie.

Simon Rattle:

Jeśli nie przywieziesz z Azji odrobiny pokory, to przegapiłeś sedno sprawy. To niezwykłe natężenie ruchu, społeczeństwa przechodzące nieustanne przemiany... Oszołomiła mnie informacja, że w Azji liczba uczniów w klasie fortepianu przewyższa całą populację Niemiec. Przepraszam, nie w całej Azji, lecz w samych Chinach!

Fredi Müller:

Często przywołuję obrazy i wspomnienia sprzed 26 lat, gdy występowaliśmy na ogromnym stadionie w Pekinie: wszystko było takie nowe i świeże. Panował kompletny chaos. Teraz po 26 latach wracamy, a na bilecie widnieje cena, która stanowi równowartość minimum dwóch przeciętnych miesięcznych wynagrodzeń. Zadaję sobie pytanie: Gdzie jest złoty środek? Interesują mnie takie zagadnienia. Lubię przyglądać się życiu na ulicach. Co tam się dzieje? To rzeczywistość. Podobna jak w Berlinie. A my jesteśmy ucieleśnieniem wisienki na torcie.

'Podróż do Azji'
Premiera 27 listopada
Sponsor Wydania: Deutsche Bank


  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy