http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tradycyjnie i z ekopasją

Piotr Cieśliński
2011-03-05, ostatnia aktualizacja 2011-03-05 13:57

Gospodarstwo ekologiczne jest sposobem na życie, który wymaga poświęcenia dużej ilości czasu, samozaparcia i pokory wobec natury. Nie poznałem rolnika ekologicznego, który żałuje, że wybrał takie gospodarowanie

Kozy z ekologicznego gospodarstwa w Domu Kultury
Fot. Grażyna Jaworska / AG
Kozy z ekologicznego gospodarstwa w Domu Kultury
Na przełomie wieków w Polsce były tylko 182 gospodarstwa ekologiczne, które obejmowały łącznie 5,5 tys. ha. Dziś jest już ich ponad 17,5 tys. na ponad 300 tys. ha. Ten lawinowy wzrost nastąpił po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, kiedy pojawiły się subwencje dla żywności produkowanej metodami ekologicznymi, a także, co ważne, zaczęła się moda na ekologię. Produkty z zielonym znakiem jakości zaczęły być poszukiwane.

- Ludzie w kolejce ustawiają się po jajka moich kur zielononóżek ze starej galicyjskiej rasy, bo mają wyśmienity smak i są wolne od cholesterolu - mówi Jan Nawieśniak, który prowadzi niewielkie gospodarstwo pod Krakowem. - Sami nas znajdują, przyjeżdżają do mnie stali klienci, kilkanaście rodzin z dziećmi. Kupują truskawki, maliny, ogórki, pomidory, śliwy, jabłka. Robimy też powidła i susz ze śliwek węgierek (u nas w Krakowie bardzo go poszukują na Wigilię). Mam też mleko z krów, polskich górskich czerwonych, starej polskiej rasy, które dają doskonałej jakości mleko. Nie są tak wydajne jak nowsze, wyselekcjonowane rasy, ale, pan wie, tamte po intensywnej eksploatacji idą po czterech-sześciu latach do rzeźni, a moje krowy żyją i dają smaczne mleko przez ponad 20 lat.

Chcę wiedzieć, co jem

Jan Nawieśniak przeciw grzybowi stosuje skrzyp, przeciw szkodnikom - mączkę bazaltową, bylicę piołun i wrotycz. Stosuje tylko ekologiczne, naturalne nawozy. - To mój sposób na życie - mówi. - Dopłaty to rzecz drugorzędna.

Elżbieta Baranek, która z mężem prowadzi ekogospodarstwo w Łukówcu w woj. mazowieckim, dodaje, że ludzie zaczynają bardziej zwracać uwagę na to, co jedzą: - Zwłaszcza ci, którzy mają problem z alergiami. Poza tym nasze warzywa i mięso są po prostu dobre. Jedna z moich klientek zwierzyła mi się, że jest "uzależniona od tych smaków". Przyjeżdża do mnie co miesiąc. Dla niej to kontakt z naturą, dla mnie - ogromna satysfakcja i pasja.

W domowej kuchni Baranków wytwarzane są przetwory i wypieki regionalne - sałatka warzywna kiszona, ciasto drożdżowe z orkiszem oraz sójki z kapustą kwaszoną, suszonymi grzybami leśnymi, kaszą jaglaną i cebulą.

- U nas się uprawia i hoduje, a nie produkuje - prostuje Jan Nawieśniak. - Zwierzęta nie są rzeczą, wydajność nie jest naszą mantrą. Warto też pamiętać, że tradycyjnie to nie znaczy nienowocześnie. Często konsultujemy się z ekspertami z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

- Coraz więcej Polaków szuka produktów bez chemii, niepasteryzowanego mleka i jego przetworów, jajek od kur, które nie są trzymane w klatkach i karmione sztuczną paszą, mięsa od krów wypasanych na czystych łąkach. I są w stanie więcej za to zapłacić - mówi Igor Juraś z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach. - Ale proszę nie straszyć ludzi cenami. One wcale nie muszą być wysokie. Jeśli gospodarz sprzedaje swoje warzywa, mleko i przetwory z pominięciem hurtownika, a tak dzisiaj dzieje się najczęściej, to klient wcale dużo nie zapłaci. W rolnictwie najwięcej zarabiają pośrednicy.

Sposób na życie

Igor Juraś prowadzi szkolenia dla rolników chcących przestawić swoje gospodarstwo na tory eko: - To świetny pomysł, zwłaszcza w czasach, kiedy pełno jest plastikowej i chemicznej żywności. W naszym kraju cały czas jest ogromny deficyt ekologicznej żywności, popyt jest wciąż wyższy od podaży. Na rynku jest wciąż miejsce dla nowych ekologicznych producentów. Problem w tym, że rolnicy boją się formalności, kontroli. To także strach przed nowym i nieznanym. Ale nie znam rolnika ekologicznego, który żałuje, że wybrał takie gospodarowanie. Jeżeli jednak ktoś myśli, że łatwo zarobi górę pieniędzy, to obawiam się, że niestety, jest w błędzie...

Ekogospodarstwa są bardziej pracochłonne (o 20 proc.), bo to, co w rolnictwie konwencjonalnym załatwia chemia, tutaj musi zostać zrobione ręcznie lub mechanicznie. Za to mniej wydają na nawozy, środki ochrony roślin, pasze.

Ile trwa przestawienie się na ekologię? Dla upraw jednorocznych: dwa lata przed siewem roślin, których plon może już uzyskać zielony certyfikat. Dla upraw wieloletnich (sady, plantacje jagodowe, winnice, chmielniki): trzy lata przed zbiorem produktów z certyfikatem. Przestawienie hodowli zwierząt trwa także dwa lata.

- Ekologiczni rolnicy to w większości osoby z ogromną pasją, bardzo otwarte. Chętnie dzielą się swoim doświadczeniem, pokazują swoje gospodarstwa i deklarują pomoc dla osób, które dopiero zaczynają - mówi Igor Juraś. - Gospodarstwo ekologiczne jest sposobem na życie, który wymaga poświęcenia dużej ilości czasu, samozaparcia i pokory wobec natury.

Z certyfikatem

Producenci i przetwórcy żywności ekologicznej mają obowiązek oznaczenia swoich produktów. W Polsce stosowane są certyfikaty kilkunastu firm, takich jak Agrobiotest, Bioekspert, Biocert, Ekogwarancja PTRE, Cobico, PCBC i PNG (pełna lista na stronie: http://www.ijhar-s.gov.pl/jednostki-certyfikujace.html).

Polski rynek żywności ekologicznej jest obecnie szacowany na ponad 100 mln euro. Żywność certyfikowaną kupuje już ok. 7 proc. konsumentów, głównie w specjalistycznych sklepach (blisko 200), na ekologicznych półkach supermarketów oraz bezpośrednio u rolników. Pojawiły się także internetowe sklepy z żywnością ekologiczną, np. Biofuturo (www.biofuturo.pl) czy Ekosfera (ekosfera24.pl).

Dekalog ekologicznego gospodarowania

1. Nie będziesz stosować chemicznych środków ochrony roślin (pestycydów, fungicydów, herbicydów itd.).

2. Będziesz stosował tylko nawozy zielone (szczególnie z roślin motylkowych), naturalne (obornik, gnojówka, gnojowice, pomiot ptasi) oraz kompost, które lepiej użyźnią twą glebę.

3. Zwalczaj choroby, szkodniki i chwasty, wykorzystując przede wszystkim prawidłowy płodozmian oraz metody biologiczne i agrotechniczne.

4. Unikaj jak ognia wielohektarowych monokultur.

5. Niech twe uprawy przypominają mozaikę niewielkich poletek, oddzielonych od siebie uprawami osłonowymi oraz barierami z drzew i krzewów, które dają schronienie naturalnym sprzymierzeńcom rolnika (ptakom i owadom zjadającym szkodniki) i poprawiają mikroklimat.

6. Nie zasypuj zbiorników i cieków wodnych, które zdobią i przecinają twoje pola.

7. Wystrzegaj się stosowanej wszędzie totalnej melioracji.

8. Pamiętaj, że elementarna zasada ekologicznej uprawy to: płytko orać, spulchniać głęboko (odwracanie gleby niszczy naturalną hierarchę jej mikroorganizmów).

9. Nie będziesz używać w hodowli antybiotyków ani hormonów.

10. Będziesz karmił zwierzęta paszą z własnego gospodarstwa (albo takiego, które osobiście znasz).



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1