Czy
samochody elektryczne to ekologiczna metoda transportu? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że zerowa emisja spalin stawia ten typ samochodu wysoko ponad wydmuchującymi kłęby spalin pojazdami. Okazuje się, że nie zawsze.
W zbiorowej pracy grupa chińskich naukowców przeanalizowała wpływ elektrycznych samochodów na stan środowiska w tym kraju. Ponieważ produkcja energii w Kraju Środka, podobnie jak w Polsce, opiera się głównie na węglu - wnioski z badań mogą być przydatne także w polskich realiach.
W 2008 roku po drogach Chin poruszało się 63 miliony samochodów. Prognozy na rok 2050 mówią już o 550-730 milionach samochodów - to 38-83% więcej niż przewidywana dla
USA liczba.
Chiny będące obecnie największym producentem samochodów na świecie, staną się niebawem także najpotężniejszym rynkiem motoryzacyjnym. Czy upowszechnienie samochodów elektrycznych pozwoli poprawić jakość powietrza w Chinach? Pytanie to zadała grupa badaczy porównując wpływ na środowisko samochodów spalinowych, hybrydowych i elektrycznych.
Energia elektryczna jest na tyle czysta, na ile metody jej produkcji nie szkodzą środowisku. W Chinach udział czystej energii w czerpanym z sieci prądzie jest niewielki. Zależnie od regionu kraju udział energii pochodzącej z węgla w całkowitej produkcji waha się od 65 do 98%. Sytuacja ta nie zmieni się w ciągu najbliższych lat. Chiny nie będą w stanie znacząco zmniejszyć swojego uzależnienia od węgla. Według International Energy Agency w 2030 roku węgiel będzie wciąż głównym źródłem energii (78-81%) w tym kraju. W latach 2000-2007 roczny przyrost zużycia energii w Chinach wynosił aż 13,5%! Prognoza na lata 2010-2030 mówi o dalszym 5% wzroście. Wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na energię rosnąć będzie emisja CO2 oraz zanieczyszczenie związkami siarki i azotu.
Pekiński smog Pamiętajmy jednak, że spalanie ropy naftowej i benzyny także emituje potężne ilości zanieczyszczeń. Jakość powietrza w Pekinie przekracza stan alarmowy już od kilku lat, a pekiński smog trwale wpisał się w krajobraz miasta. Szerokie wprowadzenie samochodów elektrycznych wydaje się więc doskonałą metodą zmniejszenia zanieczyszczeń powietrza.
Okazuje się jednak, że w północnych i środkowych regionach Chin wprowadzenie samochodów elektrycznych przyczyniłoby się do pogorszenia się jakości powietrza. Napędzany węglem
samochód elektryczny doprowadzi do wzrostu emisji CO2 o kilka procent, a poziomu toksycznego dwutlenku siarki (SO2) nawet sześciokrotnie! Wszystko z powodu dużego udziału węgla w produkcji prądu. Należy jednak przyznać, byłby to dobry sposób na wyprowadzenie zanieczyszczeń z miasta. Przeniosłyby się one do rejonów, w których znajdują się elektrownie.
Inaczej rzecz się ma w przypadku południowych regionów Chin, gdzie udział węgla w produkcji energii jest dużo mniejszy. Tam
samochody elektryczne rzeczywiście przyczynią się do mniejszej emisji CO2, chociaż tam także spalanie zasiarczonego węgla podniesie poziom SO2 o kilkaset procent! Ewidentnie dla Chin samochody elektryczne nie są najlepszym rozwiązaniem.
Okazuje się, że dużo czystsze od nich są... spalające benzynę pojazdy z napędem hybrydowym. Wyśrubowane normy emisji tych samochodów sprawiają, że - przynajmniej w Chinach - biją one elektryczne o głowę. Olbrzymie znaczenie dla zdrowia ma także pochodząca ze spalania węgla rtęć. Według badaczy każdy kilometr przejechany samochodem elektrycznym oznacza w Chinach emisję 0,01 mg rtęci przez elektrownię.
Kiedy więc samochód elektryczny staje się najkorzystniejszym rozwiązaniem dla środowiska? Badacze wyliczają, że w Chinach będzie to miało miejsce dopiero wtedy, gdy udział węgla w produkowanej energii spadnie poniżej 60%! Największe szanse ma na to rozwinięte południe kraju, natomiast oparta na węglu północ na czyste powietrze będzie musiała jeszcze poczekać.
Upowszechnienie się pojazdów elektrycznych przyczyni się do polepszenia jakości powietrza w chińskich miastach, ponieważ nowopowstałe elektrownie zlokalizowane są głównie poza rejonami zabudowanymi. Zwiększy jednak ilość zanieczyszczeń i przeniesie ich źródło w inne miejsce. Rurą wydechową samochodów elektrycznych użytkowanych w opartej na węglu gospodarce są dymiące kominy elektrowni.
Czy podobne problemy mogą wystąpić w Polsce? Najprawdopodobniej tak, ponieważ nasze energetyczne uzależnienie od węgla bardzo przypomina sytuację w Chinach. Szerokie wprowadzenie samochodów elektrycznych uznawane jest za dobrą drogę prowadzącą do uniezależnienia się importowanej ropy. Jeśli jednak nie zbudujemy rynku czystej i odnawialnej energii będzie to droga donikąd.