Do korzyści płynących z przemysłu nikogo nie trzeba przekonywać. Mają one jednak swoją cenę. Kominy elektrowni i fabryk emitują toksyczne związki organiczne, tlenki azotu i siarki, pyły, metale ciężkie oraz dwutlenek węgla. Ich cicha obecność we wdychanym powietrzu generuje wymierne straty dla polskiej gospodarki. To ukryte koszty zanieczyszczenia środowiska, które przemysł przerzuca na społeczeństwo: zwiększona śmiertelność, problemy zdrowotne i zmniejszone plony. To wszystko kosztuje - i to niemało.
Według Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) zanieczyszczenie powietrza kosztowało kraje europejskie pomiędzy 102 a 169 mld euro. Rocznie.
EEA zajmująca się monitorowaniem stanu środowiska naturalnego opublikowała 24 listopada najnowszy raport podsumowujący koszty wynikające z zanieczyszczenia powietrza przez zakłady przemysłowe Europy. Dane pochodzą z Europejskiego Rejestru Emisji Zanieczyszczeń obejmującego około 10 tys. europejskich zakładów przemysłowych składających raporty do rejestru za rok 2009.
Na podaną w raporcie sumę 102-169 mld euro składają się 63 mld wywołane emisją CO2 oraz od 38 do 105 mld wywołane pozostałymi zanieczyszczeniami. Aż 70% kosztów wywołanych zanieczyszczeniem dla gospodarki Europy wytwarzają producenci energii.
Na liście 20 najbardziej odpowiedzialnych za koszty naszego zdrowia zakładów w Europie znajdują się wyłącznie elektrownie. Pośród nich aż 8 pochodzi z Niemiec i trzy Polski. Niechlubne pierwsze miejsce pośród 10 tys. europejskich zakładów pracy zajmuje polska elektrownia w Bełchatowie - przyczyniając się rocznie aż do 1,5 mld Euro strat wywołanych utratą zdrowia lub życia. Razem z pozostałymi polskimi elektrowniami: Kozienicami i Turowem wytwarza ona straty dla gospodarki polskiej sięgające 3 mld Euro rocznie! Dla porównania - roczny
budżet Ministerstwa Zdrowia to wartość trzykrotnie mniejsza - około 4 mld zł.
Elektrownia w Bełchatowie jest także rekordzistą w innej dyscyplinie - to największy w Europie pojedynczy emitent CO2 - 29,5 mln ton rocznie - to więcej niż emitują
Litwa razem z Łotwą. Czy wyłączenie jednak trzech polskich elektrowni poprawiłoby naszą sytuację finansową? Oczywiście nie - zaopatrują one ponad jedną trzecią kraju w energię. Warto jednak pamiętać o 3 mld euro strat dla naszej gospodarki rozważając zalety i wady energii odnawialnej. Trudno byłoby obwiniać elektrownie wiatrowe o zanieczyszczenie powietrza.
Zatruta EuropaWielkie zakłady przemysłowe i energetyczne podtruwające środowisko to cecha nie tylko polskiego przemysłu. Połowa kosztów zdrowotnych i środowiskowych w Europie pochodzi ze 191 największych instytucji, czyli tylko 2% wszystkich zakładów. Osiem największych elektrowni niemieckich to strata dla Niemiec aż 6,6 mld euro.
Lokalizacja 191 największych zakładów przemysłowych będących źródłem połowy kosztów zdrowotnych i środowiskowych w gospodarce Europy. Źródło: EEA, kliknij na mapę by powiększyćCiekawie wygląda zestawienie obciążenia poszczególnych krajów. Największe straty ponoszą
Niemcy - ok. 34 mld euro, tuż za nimi - wyprzedzając takie potęgi przemysłowe jak Anglia,
Francja czy Włochy znalazła się
Polska. Każdego roku obciążenie naszego zdrowia i środowiska kosztuje polską gospodarkę od 11 do 18 mld euro!
To wymierne straty ponoszone przez Polaków na skutek zanieczyszczenia środowiska. Krótsze życie, częstsze choroby oraz straty w rolnictwie i gospodarce. Jeśli pominiemy - kwestionowany przez niektórych niekorzystny wpływ CO2 - straty zmaleją do 5-13 mld euro. To wciąż suma kolosalna jak za dym z kominów fabryk i elektrowni.
Polska to duży kraj, więc choćby z tego powodu straty ponoszone przez gospodarkę muszą być większe niż w niewielkiej Estonii. Jeśli spojrzymy więc na koszty jakie ponosimy w porównaniu do wielkości gospodarki kraju okaże się, że prowadzące w statystyce Niemcy spadają aż na 13 pozycję. Oznacza to, że efektywność niemieckiego przemysłu w odniesieniu do kosztów zdrowotnych jest dużo wyższa niż w Polsce.
Nasz kraj utrzymuje się w czołówce - spada na czwartą pozycję, którą zapewnia nam stosunkowo niski dochód narodowy oraz wysokie koszty zdrowotne i środowiskowe. Najgorzej żyje się w Bułgarii, gdzie koszty są aż trzykrotnie wyższe niż u nas. Najzdrowiej jest natomiast w Szwajcarii. Udało się tam wytworzyć wysoki dochód narodowy bez znaczącego zanieczyszczenia przemysłowego
Argument o opłacalności tradycyjnej energetyki w Europie i Polsce wydaje się nagle dużo słabszy. Jeśli zmniejszymy koszt zbudowania w Polsce nowoczesnego systemu energetycznego w oparciu o energię wiatrową o koszty środowiskowe okazać się może, że nie jest on aż tak kosztowny jak się wydaje. Skorzystaliby na tym wszyscy.
Jak będzie wyglądać porównanie kosztów działania energii odnawialnej z tradycyjną, węglową, gdy uwzględnimy koszty zdrowotne? To pytanie, które - przynajmniej w Polsce -wciąż pozostaje bez odpowiedzi.
Raport EEA: Koszty zanieczyszczenia powietrza