http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kraków - najgorsze w Polsce miasto do oddychania

Dominika Wantuch
2011-10-25, ostatnia aktualizacja 2011-10-24 22:43

Statystyki są bezlitosne - w Krakowie stężenie szkodliwych pyłów jest najwyższe w Polsce! A tu właśnie rozpoczął się sezon grzewczy - najgorszy czas dla krakowskiego powietrza. Jak co roku straż miejska zapowiada ściganie osób beztrosko wrzucających odpadki do pieca. Będą wysokie kary.

Smog nad Krakowem
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Smog nad Krakowem
RAPORTY
Zgodnie z obowiązującymi w naszym kraju normami dopuszczalne stężenie pyłu w powietrzu nie powinno przekraczać 50 mikrogramów na metr sześcienny. Tymczasem w Krakowie od listopada do marca te normy przekraczane są nawet o 400 procent! W grudniu ubiegłego roku zaledwie przez cztery dni oddychaliśmy w miarę czystym powietrzem. W ciągu całego roku zaś przez 223 dni lepiej było nie oddychać...

Głównym winowajcą takiego stanu rzeczy jest tzw. niska emisja, czyli piece węglowe, którymi ogrzewa mieszkania około 30 tys. krakowian. To stąd pochodzi większość zanieczyszczeń powietrza pyłem. Sytuację pogarsza zwarta zabudowa miasta, niekorzystne położenie w dolinie Wisły i warunki atmosferyczne, co w sumie daje w Krakowie ponad 100 dni bezwietrznych w roku. Nic więc dziwnego, że nad naszymi głowami zazwyczaj unosi się smog.

I tu pojawia się następny, być może groźniejszy problem - co w tym smogu się znajduje?

- Największym zagrożeniem dla mieszkańców jest zbyt duże stężenie pyłu PM 10, który zawiera związki siarki, azotu i cząsteczki organiczne. One przedostają się do powietrza, którym oddychamy - tłumaczy Paweł Ciećko, małopolski inspektor ochrony środowiska.

Na początku roku wicemarszałek Wojciech Kozak chciał wprowadzić opłaty klimatyczne za wjazd samochodów do miasta i za te pieniądze finansować wymianę pieców węglowych na ogrzewanie bardziej przyjazne środowisku. Kilka dni temu radny miasta Marcin Szymański zaproponował wprowadzenie ochrony przeciwsmogowej w przedszkolach, która polegać ma na tym, że w czasie szczególnego zanieczyszczenia powietrza dzieci nie będą wychodzić na spacery. O pomyśle mają niedługo rozmawiać dyrektorzy przedszkoli.

Wraz z początkiem sezonu grzewczego straż miejska rozpoczyna akcję kontroli rejonów miasta najbardziej zagrożonych niską emisją. - Sprawdzamy zwłaszcza osiedla domów jednorodzinnych. Kontrolujemy, co ludzie spalają w przydomowych kotłowniach. Często są to, niestety, zwykłe śmieci - mówi Radosław Gądek, zastępca komendanta krakowskiej straży miejskiej.

Podczas kontroli strażnicy miejscy razem z inspektorami z wydziału kształtowania środowiska urzędu miasta sprawdzają, co mieszkańcy spalają w piecu, pobierając próbki pyłu. Kontrola obejmuje także postępowanie z odpadami - czy jest podpisana umowa na wywóz śmieci i czy jest ona realizowana.

- Czasami nie potrzebujemy nawet pobierać próbek, bo tuż obok pieca znajdujemy na przykład nadpalone lakierowane ramy okien. Jeśli znajdujemy odpady, które nie są paliwem przeznaczonym do grzania, kierujemy sprawę do sądu. Grzywna może wynieść nawet 5 tys. zł - mówi Gądek. Podczas ostatniego sezonu grzewczego strażnicy skontrolowali kilkaset posesji, ponad 100 spraw skierowali do sądu. Zachęcają też, by mieszkańcy dzwonili pod bezpłatny numer straży miejskiej 986, gdy zaobserwują czarny dym unoszący się z kominów. - Numer jest całodobowy. Jeśli dostajemy sygnały, szybko reagujemy - podkreśla Gądek. Zaznacza też, że wejście na teren posesji umożliwia strażnikom ustawa Prawo ochrony środowiska, a odmowa wpuszczenia strażników to przestępstwo z Kodeksu karnego.

Dlaczego tak ważne jest eliminowanie pyłu z powietrza? - On niekorzystnie wpływa na górne drogi oddechowe, pogarsza stan alergików, astmatyków i ludzi, którzy mają problemy z krążeniem. Może też prowadzić do powstawania nowotworów - wylicza Ciećko.

Jednocześnie badania prowadzone przez antropologów z Zakładu Antropologii Polskiej Akademii Nauk we Wrocławiu pokazują, że mężczyźni z województwa małopolskiego żyją przeciętnie o dwa lata dłużej od mieszkańców innych regionów kraju. - Na długość życia człowieka największy wpływ mają czynniki społeczne. Można powiedzieć: ekologią człowieka jest jego socjologia, czyli to, co wiąże się z życiem społecznym. Zdrowy styl życia, dbanie o zdrowie, wykształcenie, stan cywilny, unikanie stresu to czynniki, które mają większy wpływ na długość życia człowieka niż środowisko, w którym żyjemy - uważa prof. Halina Kołodziej z Zakładu Antropologii PAN we Wrocławiu.

Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy dbać o jakość powietrza, którym oddychamy. Wręcz przeciwnie. - Optymalnym rozwiązaniem jest zarówno ograniczanie niskiej emisji, jak i dbanie o zdrowy styl życia. W ten sposób możemy najlepiej zatroszczyć się o siebie i własne zdrowie - podkreśla Ciećko.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
  • 36 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

  • Wyjątkowo ciekawy pomysł pana wicemarszałka urbanizm 25.10.11, 10:46

    Wyjątkowo ciekawy był pomysł pana wicemarszałka, aby pobierać opłaty za wjazd samochodem do centrum i przeznaczać je na inwestycje w poprawę stanu kotłowni w Krakowie.W ten sposób można by »

  • Ukarzmy kierowcow saqigar 25.10.11, 10:56

    za winy mieszkancow opalajacych weglem. BRAWO!I jeszcze w nagrode dajmy tym mieszkancom darmowe miejsca parkingowe.»

  • Kraków - najgorsze w Polsce miasto do oddychania tob.i 25.10.11, 13:07

    Zawsze mi sie wydwało, że to Wrocław jest najgorszy, od wczesnej jesieni do późnej wiosny żyjemy w powietrzu z średniowiecza. Jesienią i wiosną za przyzwoleniem Władz Miasta "sajgon" z »

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':