Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl
W piątek zginęło w Afganistanie dwóch polskich żołnierzy. Już w sobotę na radzie krajowej uchwałę w sprawie Afganistanu podjął SLD: "Biorąc pod uwagę całokształt sytuacji w Afganistanie oraz sytuacji międzynarodowej, SLD żąda od premiera oraz prezydenta podjęcia natychmiastowych działań mających na celu wycofanie polskich wojsk z Afganistanu".
- To decyzja nieracjonalna i niemerytoryczna. Przeciw uchwale było kilkanaście osób, opowiadaliśmy się za bardziej konstruktywną wersją - mówi "Gazecie" były szef MON, wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński.
- Nawet osoby, które mają inne zdanie, powinny reprezentować przyjętą decyzję - odpowiada rzecznik SLD Tomasz Kalita. Dodaje, że uchwała miała wywołać dyskusję o afgańskiej misji.
Projekt uchwały w wersji Tadeusza Iwińskiego wzywał do ustalenia terminu wycofania się z Afganistanu w porozumieniu z sojusznikami. Wersję radykalną zaproponował działacz z Łodzi Krzysztof Makowski. - Mamy być wyraziści, to jesteśmy. Sądzę, że za tą poprawką stał sam Grzegorz Napieralski - przypuszcza jeden z polityków Sojuszu niechętnych szefowi partii.
Za wycofaniem się z Afganistanu we wrześniu było 77 proc. badanych przez CBOS.
Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że ewentualna decyzja o wycofaniu polskiego wojska z Afganistanu "będzie wspólną decyzją NATO".
Napieralski na radzie krajowej ostro uderzył w rząd. - Politykę miłości rządu Donalda Tuska zastąpiła polityka małości, pokorę - pycha, a dumę - hańba. Po dwóch latach rządów PO mamy kumulację afer w rządzie Donalda Tuska - powiedział.
Rada nie zajmowała się szukaniem kandydata na prezydenta. - To nie najlepszy moment na jego przedstawienie. Ale za kilka miesięcy ludzie znużą się Tuskiem i wtedy otworzy się szansa dla kogoś z lewicy - mówi nam polityk SLD. Dodaje, że Sojusz nie porzucił nadziei na namówienie na start Włodzimierza Cimoszewicza, który w ostatnim sondażu "Gazety" był drugi za Tuskiem, ale na razie zdecydowanie odmawia startu.
Na grudzień SLD planuje konwencję programową.