http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

W TV Trwam podpisano pakt stabilizacyjny

Wojciech Szacki, Dominik Uhlig
2006-02-02, ostatnia aktualizacja 2006-02-03 09:09

Pakt stabilizacyjny został podpisany tylko w obecności TV Trwam i Radia Maryja

Parafowanie paktu stabilizacyjnego przez liderów LPR, PiS i Samoobrony na antenie TV Trwam
Fot. TV Trwam
Parafowanie paktu stabilizacyjnego przez liderów LPR, PiS i Samoobrony na...
SONDAŻ
Czy sygnatariusze dotrzymają umowy stabilizacyjnej?

Tak, widmo wyborów zostało zażegnane
Nie, prędzej czy później się pokłócą
Dlaczego podpisanie umowy transmitowała tylko TV Trwam?

LPR i Samoobronie umowa daje dużą szansę uniknięcia przyspieszonych wyborów, PiS-owi poparcie dla mniejszościowego rządu. Dokument negocjowano ponad dwa tygodnie, ostatnio zachęcali do niego abp Leszek Sławoj-Głódź i o. Tadeusz Rydzyk.

Pakt miał być uroczyście podpisany o 17.30 w sejmowej sali 106. Czekaliśmy więc, niektórzy przed salą, niektórzy w środku, inni pod sąsiednim pokojem PiS. Tam byli Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper i Roman Giertych. Jak się okazało, nie tylko oni.

Nagle jedna z dziennikarek zawołała: - Oni to już podpisali w Telewizji Trwam. Wszyscy się roześmiali, ale to nie był żart. Kaczyński, Giertych i Lepper za zamkniętymi drzwiami tłumaczyli widzom Telewizji Trwam i słuchaczom Radia Maryja, jakiego przełomu moralnego dokonują. Odbiorcy pozostałych mediów mieli się o tym dowiedzieć później.

I większość dziennikarzy postanowiła zbojkotować konferencję trzech liderów.

Politycy wiedzieli, co się szykuje. Posłowie Samoobrony i Ligi przekonywali, że pakt jest tylko parafowany. Nie przekonali. Gdy do sali weszli uśmiechnięci liderzy, dziennikarze wyszli. Ich wystąpień (patrz poniżej) wysłuchała garstka: wysłannicy mediów o. Tadeusza Rydzyka, operatorzy kamer stacji telewizyjnych, paru łamistrajków.

Przed drzwiami, na korytarzu fotoreporterzy i radiowcy położyli na podłogę swój sprzęt.

Gdy po 15 minutach Kaczyński, Lepper i Giertych wyszli, przywitały ich okrzyki: "Nie grajcie ich", "Nie róbcie zdjęć". Wtedy już się nie uśmiechali.

Bojkot zdenerwował posła PiS Marka Suskiego: - Rozumiem rozpacz z podpisania paktu, wiem, że wolicie Tuska i Rokitę. Ale robicie hecę - mówił dziennikarzom.

I tłumaczył: - Możecie się spodziewać, że media wiarygodne będą lepiej traktowane.

Ktoś spytał: Czy to znaczy, że są równi i równiejsi?

- Jak w każdym zawodzie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Polskie MSZ wzywa izraelskiego ambasadora

Ambasador Izraela w Polsce musiał tłumaczyć się ze zniszczenia przez izraelską armię beduińskiej studni

Daniel Goldhagen: Cały świat ma krew na rękach

Radykał, idealista, prowokator? Tak widzą kontrowersyjnego politologa z Harvardu jego przeciwnicy. Z najnowszą książką nie pójdzie im tak łatwo

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W środę z ''Gazetą'':