List podpisany przez 32 republikanów i dwoje demokratów bardzo ostro krytykuje decyzję Baracka Obamy. "Podważa ona na lata naszą wiarygodność wobec partnerów strategicznych i osłabia amerykańskie interesy strategiczne" - piszą autorzy.
I twierdzą, że USA "jako przywódca wolnego świata (...) nie może prowadzić polityki zagranicznej w taki sposób, który wzmacnia nieuzasadnione przekonanie, że niektóre kraje należą do stref wpływów silniejszych potęg regionalnych".
„Ostro sprzeciwiamy się używaniu krajów Europy Środkowej i Wschodniej jako pionków w »wielkiej grze « z Rosją. (...) Wzywamy pana do naprawy szkód wyrządzonych naszym stosunkom z Polską i Czechami” - kończą autorzy listu.
To już drugi zbiorowy list kongresmenów krytykujący decyzję Obamy w sprawie tarczy. Pierwszy dwa tygodnie temu wysłała grupa 11 demokratów i ośmiorga republikanów. Krytykowali oni głównie ogłoszenie decyzji USA akurat 17 września, w 70. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę: "Wybór tej daty oznacza wysłanie narodowi polskiemu cynicznego przesłania (...) jest niewytłumaczalny i świadczy o braku wrażliwości historycznej Departamentu Stanu".
- Władza w USA składa się nie tylko z rządu, ale i parlamentu - mówi "Gazecie" autorka tego listu, demokratyczna kongreswoman polskiego pochodzenia z Ohio Marcy Kaptur. - Kroki Kongresu już powodują pozytywne reakcje w Białym Domu. Wizyta wiceprezydenta Joe Bidena jest tego dowodem. Teraz, po ostatnich zawirowaniach, wszyscy musimy się skupić na tym, jak zadbać o to, by stosunki z Polską były lepsze.
W Waszyngtonie panuje przekonanie, że po ostatnich zawirowaniach w administracji Obamy panuje stosunkowo dobry klimat dla Polski. - Po krytyce ze strony Kongresu i mediów ludzie Obamy i Clinton zrozumieli, że Polski i Europy Środkowej nie można odsuwać na czwarty czy piąty tor - mówi nam ekspert ds. zagranicznych jednego z kongresmenów. - Teraz pytanie, czy polska dyplomacja będzie w stanie uczynić coś konkretnego z tym nowym klimatem.
W poniedziałek rozpoczyna trzydniową wizytę w Waszyngtonie minister Radosław Sikorski. Spotka się z szefową Departamentu Stanu Hillary Clinton oraz doradcą Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego Jimem Jonesem. Ma rozmawiać m.in. o nowych planach tarczy antyrakietowej oraz rakietach Patriot, które Amerykanie wyślą do Polski w zamian za goszczenie przez nas tarczy. Trudno po tej wizycie oczekiwać jednak ostatecznych decyzji w obu tych kwestiach.
Źródło: Gazeta Wyborcza