http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ameryka Płd. legalizuje narkotyki

Maciej Stasiński
2009-08-27, ostatnia aktualizacja 2009-08-27 08:36

Argentyński sąd najwyższy uznał za sprzeczny z konstytucją przepis karzący za posiadanie niewielkiej ilości marihuany. Rząd już czekał z projektem zasadniczej reformy prawa antynarkotykowego

25 sierpnia, Cali w Kolumbii. Policjant pokazuje przechwycony transport marihuany
Fot. Christian Escobar Mora AP
25 sierpnia, Cali w Kolumbii. Policjant pokazuje przechwycony transport...
SERWISY
Sądowi zabrało rok studiowanie przypadku pięciu młodych ludzi zatrzymanych w mieście Rosario w 2006 r. z kilkoma skrętami z marihuaną i skazanych na miesiąc więzienia za posiadanie narkotyków. Ostatecznie sąd orzekł, że młodzieńcy nie popełnili żadnego przestępstwa, bo artykuł, z którego mocy zostali skazani, jest sprzeczny z konstytucją.

Nie można bowiem - uznał sąd - osobom dorosłym zakazać posiadania i spożywania narkotyków, jeśli to robią "w przestrzeni prywatnej, bez ostentacji i nakłaniania lub szkody osób trzecich". Takie stosowanie zakazu narkotyków "gwałci bowiem prawo jednostki do decydowania, czy chce mieć narkotyki lub ich używać".

Żeby jednak rozwiać wątpliwości i uprzedzić zastrzeżenia zwolenników całkowitej penalizacji narkotyków, sąd dodał komentarz, w którym wyjaśnia, że wyrok nie oznacza depenalizacji posiadania i spożywania marihuany oraz innych narkotyków. Zachęca wręcz władze do stworzenia nowej polityki państwa, której celem będzie "z jednej strony zwalczanie narkobiznesu, a z drugiej podjęcie środków z dziedziny ochrony zdrowia oraz informacji i edukacji w materii spożywania środków odurzających".

Jeden z sędziów Carlos Fayt przyznał wczoraj, że niegdyś był zwolennikiem karania za posiadanie każdej ilości narkotyków, ale rzeczywistość zmusiła go do zmiany zdania.

Rząd Argentyny czekał od kilku miesięcy na taki właśnie wyrok, bo przygotowuje całkowitą reformę prawa antynarkotykowego. Zasadniczą myślą przygotowywanej reformy jest wycofanie się z karania konsumpcji osobistej i posiadania niewielkich ilości narkotyków, stworzenie systemu pomocy medycznej dla uzależnionych osób oraz skoncentrowanie się na represyjnym zwalczaniu handlu narkotykami, zwłaszcza na dużą skalę.

Do czasu uchwalenia nowych ustaw nie będzie jednak jasne, jakie ilości i jakich narkotyków wolno posiadać, by nie ryzykować aresztowania. Wyrok sądu tego nie precyzuje, w przeciwieństwie do prawodawstwa kilku innych krajów Ameryki Łacińskiej, gdzie od kilku lat przybiera na sile sprzeciw wobec skrajnie represyjnej polityki antynarkotykowej.

Kraje te, w tym zwłaszcza producenci kokainy (m.in. Kolumbia, Peru i Boliwia) oraz marihuany (m.in. Meksyk), domagają się skuteczniejszego zwalczania przede wszystkim popytu na narkotyki w krajach wysoko rozwiniętych, w tym w USA i Europie, bo ich zdaniem to jest zasadnicza przyczyna produkcji narkotyków w Ameryce Łacińskiej.

Gigantyczne zapotrzebowanie na kokainę w USA i w Europie uczyniło z narkotyków niebywale dochodowy i najbrutalniejszy w świecie biznes, którym zajmują się wielkie kartele i gangi przestępcze zdolne do zbrojnego stawiania czoła policji - jak w Meksyku - a nawet prawdziwe armie paramilitarne toczące, jak w Kolumbii, wieloletnie wojny domowe z regularną armią.

W niezwykle brutalnej meksykańskiej wojnie rządu przeciw kartelom narkotykowym szmuglującym kokainę do USA w ciągu dwóch i pół roku zginęło ponad 11 tys. ludzi.

Od 2006 r. Brazylia nie karze za posiadanie ilości przeznaczonych do konsumpcji osobistej i przygotowuje prawo legalizujące marihuanę. W Peru legalne jest posiadanie do 5 g pasty kokainowej, 2 g czystej kokainy, 8 g marihuany, 1 g mleczka opiumowego, 250 g ekstazy i jej pochodnych, jak amfetamina i metamfetamina.

Paragwaj nie karze za osobistą konsumpcję i posiadanie niewielkich ilości wszelkich narkotyków od 1998 r., Chile od 2005 r., a Meksyk tydzień temu zalegalizował posiadanie 5 g marihuany, 500 mg kokainy, 2 g opium i 50 mg heroiny. Wyjątkiem w tej części świata są Kolumbia i Wenezuela, gdzie karalne jest posiadanie każdej ilości narkotyków.

Prezydent Boliwii Evo Morales od kilku lat walczy o międzynarodowe zalegalizowanie upraw koki jako tradycyjnej rośliny używanej do celów medycznych i rytualnych przez Indian płaskowyżu andyjskiego. Morales po objęciu władzy trzy lata temu zwiększył powierzchnię legalnych plantacji koki oraz zerwał współpracę antynarkotykową z USA.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Białoruś oskarża Polskę o finansowanie zamachu stanu

Tak twierdzi reżimowa telewizja Białoruś 1. Powołuje się przy tym na sfałszowaną depeszę polskiego MSZ

Dlaczego wierzę. Do Krzysztofa Vargi

Napisał pan, że wiara jest deską ratunku, ale nabitą gwoździami. Tak, można się na drodze wiary mocno poranić. Ale my, chrześcijanie, wierzymy, że u kresu tej drogi będzie na nas czekać coś wspaniałego