http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Hiszpańska telewizja publiczna bez reklam

Maciej Stasiński
2009-07-18, ostatnia aktualizacja 2009-07-17 16:26

Od nowego roku znikną reklamy z telewizji publicznej, a ona sama będzie finansowana przez budżet i nadawców prywatnych

Premier Hiszpanii Jose Luis Rodriguez Zapatero  przemawia w parlamencie
Fot. Daniel Ochoa de Olza AP
Premier Hiszpanii Jose Luis Rodriguez Zapatero przemawia w parlamencie
Nową ustawę o telewizji publicznej przyjęła izba niższa parlamentu.

Jeszcze trzy miesiące temu, gdy powstawał jej projekt, socjalistyczny rząd premiera José Luisa Zapatero zapowiadał stopniowe ograniczanie reklam w telewizji publicznej aż do ich całkowitego zniesienia za kilka lat. Ale zbieżność zamiarów rządu chcącego uwolnić telewizję publiczną od reklam oraz interesów nadawców prywatnych, którzy od dawna krzywili się na odbieranie im części rynku reklamowego przez publiczną RTVE, sprawiła, że negocjacje poszły szybko. Ustawa jest radykalna, a reklamy z RTVE znikną od początku 2010 roku.

RTVE nadająca na dwóch kanałach oraz jednym informacyjnym w części będzie utrzymywana przez państwo (ok. 500 mln euro rocznie), a w części przez nadawców prywatnych i operatorów telekomunikacyjnych. To właśnie finansowanie z kasy prywatnych kanałów zastąpi dotychczasowe wpływy z reklam, które w 2008 sięgały niemal połowy budżetu RTVE (557 mln euro). W sumie budżet RTVE wyniesie w 2010 roku 1,2 mld euro.

Reforma została wymuszona zapaścią na rynku reklam spowodowaną kryzysem gospodarczym. Cztery główne stacje prywatne gwałtownie traciły dochody, a ich wartość giełdowa spadała.

Nowe prawo najpewniej gładko przejdzie w senacie jeszcze w lipcu i wejdzie w życie już we wrześniu. Reklamy w telewizji pozostaną do końca roku, żeby wypełnić wcześniej zawarte kontrakty. W 2009 r. telewizja skasuje za nie po raz ostatni ok. 500 mln euro.

Negocjacje dotyczyły tylko szczegółowych obciążeń telewizji prywatnych na rzecz RTVE. I tak prywatne telewizje niekodowane oddadzą RTVE do 3 proc. zysków, płatne do 1,5 proc., a operatorzy telekomunikacyjni do 0,9 proc.

Nadawcy prywatni będą mogli także wyjątkowo odraczać lub rozkładać na raty wpłaty do kasy telewizji publicznej w razie nieprzewidzianego kryzysu dochodów.

Ponadto telewizja publiczna będzie mogła nadać nie więcej niż 52 filmy premierowe rocznie, a na transmisje sportowe może wydać nie więcej niż 10 proc. budżetu.

Ustawa hiszpańska jest podobna do niedawno zapowiedzianej reformy we Francji, gdzie reklamy mają być najpierw ograniczone w najlepszym czasie antenowym, a potem we wszystkich programach, aż do zupełnego usunięcia w 2011 r.

Nie wiadomo jednak, czy nowy system finansowania nie wymusi zwolnień w RTVE, w której pracuje dziś 6400 osób.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':