Zawzięta dyskusja o nowym prawie do przerywania ciąży trwa w Hiszpanii od trzech miesięcy, czyli od dnia, gdy rząd przedstawił projekt radykalnych zmian prawa obowiązującego od 1985 roku. Podobnie jak polska ustawa dopuszcza ono aborcję w trzech przypadkach: gwałtu na kobiecie, nieodwracalnego defektu płodu i zagrożenia dla życia lub zdrowia matki.
Teraz do 14. tygodnia ciąży każda kobieta, która ukończyła 16 lat, będzie miała prawo ją usunąć bez podania powodów. Do 22. tygodnia będzie mogła to zrobić, jeśli płód jest zniekształcony lub życie lub zdrowie kobiety jest zagrożone.
Później usunięcie ciąży będzie dopuszczalne w szczególnych okolicznościach, tzn. jeśli wady płodu są nieusuwalne i zagrażają jego życiu lub kobiety, a oceni to specjalna komisja lekarska. Sprzeczne z tym prawem usuwanie ciąży byłoby zabronione, ale kobiet nie skazywano by na kary więzienia.
Socjaliści wskazują, że stara ustawa jest fikcją i nie daje kobietom dostatecznych gwarancji prawnych. Żeby uniknąć komplikacji i kontrowersji z lekarzami, ponad 97 proc. przypadków aborcji ma miejsce w płatnych klinikach prywatnych, a ponad 90 proc. kobiet powołuje się na zagrożenie zdrowia psychicznego, co stanowi furtkę dla aborcji na życzenie. Liczba aborcji w Hiszpanii przekracza rocznie 100 tysięcy.
Nowemu prawu zasadniczo i stanowczo sprzeciwia się Kościół katolicki, który zawsze uznaje aborcję za zabójstwo człowieka. Mniej zasadniczo i stanowczo przeciwna jest prawicowa opozycja - jej zdaniem nie potrzeba nowej ustawy, bo wystarcza dotychczasowa.
Szczególnie silny sprzeciw, i Kościoła, i opozycji, i wielu socjalistów, wywołał zapis, że niepełnoletnie mają prawo do usunięcia ciąży bez konieczności powiadomienia i uzyskania zgody rodziców. Krytycy uważają, że rodzice mają prawo co najmniej wiedzieć, a być może także zgodzić się lub nie na przerwanie ciąży przez małoletnią córkę. Przeciw tej klauzuli jest 64 proc. Hiszpanów i 56 proc. socjalistów.
Ale po trzech miesiącach debat rząd postanowił utrzymać to postanowienie. - Chcemy dać także nieletnim maksimum ochrony oraz poszanowania ich podstawowych praw - oświadczyła w sobotę wicepremier Fernandez de la Vega.
- Państwo nie powinno wtrącać się do wolnej i prywatnej decyzji kobiety, która ponosi odpowiedzialność za ciążę przez całe życie - mówił premier José Luis Zapatero.
Teraz prawo będzie omawiane przez posłów i ponieważ większość partii zgadza się z nim co do zasady, najpewniej niedługo zostanie przyjęte. Zdecydowanie protestować będą Kościół oraz stowarzyszenia katolików, które pierwszą wielką manifestację zapowiedziały na 17 października w Madrycie. Opozycyjna prawica zaskarży nową ustawę do trybunału konstytucyjnego, bo uważa, że jest sprzeczna z gwarantowaną w ustawie zasadniczej ochroną życia ludzkiego.
Rząd dodatkowo wzburzył Kościół i konserwatystów kolejną reformą. Od wczoraj w aptekach można bez żadnych przeszkód kupić hormonalne pigułki wczesnoporonne dostępne dotąd na receptę. Kościół jest im również przeciwny.
Ministerstwo zdrowia przygotowało wielką kampanią informacyjną. Farmaceuci będą wręczać klientkom broszury wyjaśniające, że "pigułka dzień po" jest środkiem zapobiegającym zagnieżdżeniu się zarodka w macicy, a nie zwykłym środkiem antykoncepcyjnym, oraz z informacjami o możliwych skutkach ubocznych. Będzie zalecać inne środki antykoncepcyjne i o nich przypominać, zwłaszcza że niektóre z nich, jak prezerwatywy, chronią dodatkowo przez zarażeniem się AIDS. Hormonalne "pigułki dzień po" są w wolnej sprzedaży w 15 krajach Unii Europejskiej, m.in. we Francji, w Wielkiej Brytanii, Holandii, Belgii, Grecji, Portugalii czy Szwecji.
Ustawa liberalizująca prawo aborcyjne to kolejny front walki rządu z Kościołem i opozycją. Wcześniej była to legalizacja małżeństw homoseksualnych z prawem do adopcji dzieci, superszybkie rozwody oraz ograniczenia statusu nauczania religii w szkołach. Wtedy jednak Hiszpania przeżywała boom gospodarczy, a rząd był bardzo popularny. Teraz kraj przeżywa najgorszą w swej najnowszej historii zapaść z bezrobociem sięgającym 20 proc., a rząd jest powszechnie obwiniany o nieudolność.