Pod koniec roku N'Dour ogłosił, że zawiesza karierę muzyczną, by zająć się polityką i zjednoczyć obóz przeciwników rządzącego od 2000 r. prezydenta Abdoulaye Wade. Nie potrafiąc jednak przekonać opozycjonistów, by wystawili jednego wspólnego kandydata, N'Dour postanowił wystartować w wyborach sam i odebrać władzę 85-letniemu Wade, dawnemu ludowemu bohaterowi, który pod wpływem władzy przemienił się w satrapę.
Źródło: Gazeta Wyborcza