Projekt przewiduje, że bez wiz wjadą do
USA obywatele krajów, z których mniej niż 3 proc. przyjezdnych łamie zasady wizy turystycznej (czyli zostaje ponad 90 dni, pracuje itp.).
Polska ten warunek akurat spełnia. Nie spełnia natomiast obecnego wymogu - mniej niż 3 proc. odrzucanych wniosków o wizy (odsetek ten wynosi 10,2 proc.).
Autorzy ustawy przedstawiają ją jako szansę na nowe miejsca
pracy w amerykańskim biznesie turystycznym, co w czasach wysokiego
bezrobocia w USA powinno przysporzyć jej wielu zwolenników. Popierają ją m.in. Amerykańskie Stowarzyszenie Hotelarzy i Izba Handlu.
- Korekta programu wizowego umocni nasze sojusze, zwiększy
poziom bezpieczeństwa oraz umożliwi milionom odwiedzanie USA i wydawanie tutaj pieniędzy - podkreślała demokratyczna senator Barbara Mikulski, która przedstawiała projekt ustawy. - Babcia z Gdańska nie powinna potrzebować wizy, żeby odwiedzić wnuki w Baltimore.
Projekt współzgłaszają republikański senator Mark Kirk i dwaj demokraci: senator Ben Cardin oraz deputowany Izby Reprezentantów Mike Quigley. - Ta ustawa została zgłoszona przez polityków z obu partii, z obu izb Kongresu, i ma poparcie administracji Obamy - mówi "Gazecie" Greg Lemon, rzecznik senatora Kirka. - Ponieważ posiada te trzy kluczowe cechy, ma duże szanse stać się prawem. Być może będzie głosowana jeszcze w tej sesji Kongresu, czyli przed wakacjami.
Gdyby tak się stało, prezydent Barack Obama ją podpisze - obiecał Polakom zniesienie wiz do końca swojej kadencji (choć nie mówił, której). W UE - oprócz Polaków - jeszcze tylko Bułgarzy i Rumuni muszą się ubiegać o amerykańskie wizy.