W "Gazecie Wyborczej" znajdujemy wywiad z premierem, który mówi o swych ostatnich pomysłach politycznych oraz o osiągnięciach. Niektóre fragmenty są zdumiewające, jak choćby ten: "Prywatna własność jest lepsza niż państwowa. To będzie kolejny rok niezwykłego skoku prywatyzacyjnego, największego od czasu Janusza Lewandowskiego.
- A poprzedni rok był rokiem skoku?
- Był.
- Eee tam.
- Oczywiście, że był. Na tle ostatnich pięciu lat rok 2009 był radykalnym skokiem".
Najwyraźniej premier inaczej niż ja rozumie słowa: "radykalny" oraz "prywatyzacja".
Singiel Radosław
"Rzeczpospolita" zamieszcza sylwetki dwu potencjalnych kandydatów PO na prezydenta: Bronisława Komorowskiego oraz Radosława Sikorskiego. "- Część polityków może nie mieć do niego pełnego zaufania - ocenia szanse Sikorskiego dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z UW. - Był wszak ministrem w rządzie PiS, co może też dać powody do ataków na niego z lewej strony sceny politycznej.
Sikorski z PiS odszedł m.in. z powodu konfliktu z Antonim Macierewiczem, wówczas szefem kontrwywiadu wojskowego. Jest też skonfliktowany z Lechem Kaczyńskim. Gdy startował w wyborach z PO, skarżył się m. in., że prezydent jest mu winien "stówę", którą kiedyś pożyczył mu na tacę. W Platformie ma opinię politycznego singla. - Wysoka popularność i chęć kariery nigdy nie wzbudzały sympatii władz partii - przypominają politycy PO. A członek władz krajowych Tomasz Tomczykiewicz mówi: - Za młody i chyba trochę zarozumiały (...)
Różni politycy PO, wskazując na kandydaturę Komorowskiego, podkreślają, że będzie lojalny, a mając pozycję polityka niezaszufladkowanego, będzie mógł pozyskać centrolewicowy elektorat ( )
Kresowe atuty
Oprócz działalności w opozycji Komorowski chętnie opowiada o kresowych korzeniach. Pochodzi z rodziny hrabiów. Lubi polować, ma pięcioro dzieci. Jego konserwatywny charakter podkreślają też wąsy, ostatnio trochę przystrzyżone. Materska-Sosnowska podnosi, że jest nawet zbyt konserwatywny, by pozyskać elektorat centrolewicowy. Kucharczyk zwraca uwagę, że nie jest fighterem. - A żeby zostać nawet spokojnym i statecznym prezydentem, trzeba najpierw przejść ostrą i zażartą kampanię wyborczą.
Wybór nowego kandydata na prezydenta nie pozostanie bez wpływu na sytuację w PO. - Komorowski ma mocną pozycję i spore grono zwolenników. Tego brakuje Sikorskiemu, ale niewykluczone, że dostanie wsparcie od niektórych grup - mówi Materska-Sosnowska.
Część konserwatywnego środowiska PO jest skłonna postawić na szefa MSZ. - Jego międzynarodowe kontakty są bardzo cenne - mówią posłowie z prawego skrzydła. Obawiają się bowiem, że wzmocnienie pozycji Komorowskiego oznacza wzmocnienie w partii Janusza Palikota, który pozostaje z marszałkiem Sejmu w dobrych relacjach".
Absolutna władza deprawuje Platformę
"Polska. The Times" publikuje wywiad z posłem PO Antonim Mężydło pod wiele mówiącym tytułem: "Wstydzę się za Platformę":
"- Wstydzi się Pan za Platformę Obywatelską, jak zachowuje się w sprawie afery hazardowej?
- Wstydzę się. To nie jest miłe. Jeden z moich kolegów zerwał nawet ze mną z tego powodu kontakty polityczne.
- Dlaczego?
- Spodziewał się pewnie, że moja reakcja na to, jak zachowują się moi koledzy partyjni, będzie bardziej zdecydowana. To nie było przyjemne.
( )
- Dlaczego Platforma tak się zachowuje?
- Każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie. W Platformie jest poczucie, że mamy wielką władzę, bo też jesteśmy obdarzeni wielkim zaufaniem. Ulegamy tej pokusie, niebezpiecznie zbliżając się do granicy demokracji. Nadużywamy władzy ( ) I to się źle skończy. Platforma jest formacją, która mogłaby rządzić kilka kadencji, a przynajmniej nie zniknąć ze sceny politycznej. Jest w PO naprawdę wielu dobrych ludzi, ale dzieje się to, co wcześniej obserwowałem w PiS-ie ( ) W PiS-ie też wielu się wydawało, że skoro mają władzę, to mogą wszystko. Niestety, wszystkiego nie mamy nigdy, trzeba się trzymać pewnych zasad. Nie można za wszelką cenę niszczyć opozycji. Ona w demokracji jest potrzebna". Dalsza "kariera" Antoniego Mężydły w PO będzie, moim zdaniem, papierkiem lakmusowym, pokazującym, w którą stronę zmierza partia, sprawująca dziś władzę.
Źródło: Gazeta Wyborcza