http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kornasiewicz nową szefową Pekao

Witold Gadomski
2010-01-12, ostatnia aktualizacja 2010-01-13 09:08

Nowym prezesem banku Pekao SA - drugiego co do wielkości banku w Polsce - została Alicja Kornasiewicz.

Wybór nie jest zaskoczeniem. Od kilku tygodni, to znaczy od pojawienia się informacji, że Jan Krzysztof Bielecki opuści stanowisko prezesa, Kornasiewicz była wymieniana jako prawdopodobna kandydatka na nowego prezesa.

W świecie finansów jest osobą doskonale znaną. Z wykształcenia ekonomistka z dyplomem biegłego rewidenta. Była posłanką na Sejm kontraktowy - z listy ZSL. Przez blisko dziesięć lat pełniła funkcję prezesa banku inwestycyjnego CA IB Polska. Była też członkiem zarządu CA IB Corporate Finance GmbH, w którym odpowiadała za rynki kapitałowe w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Opinia publiczna zna ją przede wszystkim jako byłą wiceminister skarbu państwa w rządzie Jerzego Buzka, którą to funkcję sprawowała w latach 1997-2000. Był to okres intensywnej prywatyzacji. Alicja Kornasiewicz negocjowała między innymi największą w historii Polski prywatyzację - spółki TP SA, a także sprzedaż inwestorom zagranicznym dwu dużych banków - BPH i Pekao SA. Po latach ich właściciele połączyli się: niemiecka grupa HVB, która wcześniej połknęła Bank Austria Creditanstalt, została przejęta przez włoską Unicredit, a w konsekwencji Pekao SA przejęło część BPH.



Kornasiewicz nie mogła w 1999 r. - gdy sprzedawała banki - tych zmian przewidzieć. Dlatego zarzuty wobec niej, że została prezesem banku, który kiedyś sprywatyzowała, nie są zasadne.

Wielokrotnie była bohaterką prasy kolorowej i tabloidów. Gazety opisywały m.in. innymi, jak na obronie jej pracy doktorskiej - w 2003 r. - pojawił się Jan Kulczyk, któremu wcześniej sprzedała pakiet akcji TP SA. Biznesmen zaprosił ją na imprezę organizowaną w poznańskim Starym Browarze należącym do żony Kulczyka. Okazało się, że "przypadkowo" Kornasiewicz była milionowym klientem, co uhonorowano kwiatami i symbolicznym bonem na zakupy. Zaskoczona Kornasiewicz zbyt późno pojęła, że została wykorzystana przez PR Kulczyka.

  • 54 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1