Idź do sklepu z własnym pudełkiem

Katarzyna Broda i Marek Elis, Celestynów dla klimatu

Katarzyna: Chciałabym jak najbardziej usamodzielnić się żywieniowo. Mieszkamy na wsi, trochę uprawiam ziemię.

Marek: Dziś zjedliśmy na śniadanie melona z naszego ogródka. Bardzo smaczny. Mamy też cukinie, dynie, pomidory, buraki.

Katarzyna: Mieszkańcom Celestynowa i okolicznym rolnikom doskwiera susza, jest dużo mniej owadów niż kiedyś. Dwa lata temu dotarło do mnie, że katastrofa klimatyczna jest realna.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej