Ludwik Krzywicki w swoich „Wspomnieniach” pisał złośliwie, że w rodzinie Piłsudskich występował „duży procent odchyleń nieco nienormalnych pod względem duchowym”. I wyliczał: „Najmłodszy Kacper był zakałą w rodzinie. Niepoprawny kleptoman. Helena była niewątpliwie niedorozwinięta pod względem umysłowym”, Maria „zmarła jako obłąkana”. Najwięcej złośliwości Krzywicki rezerwował dla Bronisława Piłsudskiego – starszego brata Józefa. Podkreślił, że Bronisław w czasie katorgi na Sachalinie zaraził się chorobą weneryczną, zginął śmiercią samobójczą, a poza tym „zachowywał się dziwnie”: „Ma odczyt w Krakowie.

Pozostało 95% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej