Grzegorz Szymanik: Za co lubisz Włodzimierza Czarzastego?

Marcelina Zawisza: – Szanuję go za to, że jest pragmatykiem. Dąży do celu. Czyli chce lewicy w Sejmie tak jak my.

I za co jeszcze?

– Że traktujemy się bardzo uczciwie. Wspólny start z SLD negocjowaliśmy już przy okazji wyborów europejskich. Choć wtedy zdecydowali się pójść z liberałami, otwarcie nas o wszystkim informowali. Zresztą wszyscy się traktujemy uczciwie. Lubię go jeszcze za poczucie humoru.

„Jakbyśmy tylko rozpoczęli rozmowy z SLD, to odeszłoby od nas 80 procent działaczy”, mówiliście po wyborach w 2015 roku.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej