– Państwa nigdy nie oszukiwałem, uczciwie płacę podatki, wspieram charytatywne zbiórki. Staram się być dobrym obywatelem. A nie mam prawa do szczęścia i poszanowania życia rodzinnego – opowiada Przemysław Pawlicki. Od ponad roku walczy o zalegalizowanie w Polsce pobytu swojego partnera, obywatela Indii Gaurava Arory. – Gaurav w każdej chwili może dostać nakaz opuszczenia Polski – mówi.

Na razie urzędnicy naliczyli Hindusowi 2,8 tysiąca złotych podatku za tzw. umowę renty.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej