Poszłam w zabawę

Wiktoria, 30 lat: – Wychowała mnie kontrolująca mama, katoliczka. Ciągle chciała wiedzieć, co robię, ale mentalnie jej w moim życiu nie było. Tata był w ciągłych rozjazdach, na zleceniach. Temat seksu w naszym domu nie istniał, uczyłam się o nim z „Bravo Girl!”. Straciłam dziewictwo w wieku 14 lat i to z mojej inicjatywy. Wyszłam za mąż za mojego pierwszego partnera seksualnego tuż po studiach. Zaszłam w ciążę w wieku 24 lat. Małżeństwo przetrwało trzy lata.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej