Ten, kto pamięta niesławną i krótkotrwałą, choć głośną karierę orła z białej czekolady, za chwilę popadnie w pełen rozpaczy nerwowy rechot bądź pogrąży się w rozdzierającym szlochaniu. Albowiem to właśnie zjawiskowy upadek projektu czekoladowego orła, który miał pokazać fajną twarz Polski, okazał się przyczyną katastrofalnej klęski tzw. softpatriotyzmu i początkiem zwycięskiego marszu rodzimego turbopatriotyzmu, co jest jednoznaczne z triumfem PiS-u, prawicy i całej narodowej obłąkańczej jazdy.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej