Doktor Rolik w poniedziałek przygotowuje ludzi do zabiegów w Anglii, w środę zszywa ranę w Nowej Dębie koło Tarnobrzega, a w piątek leczy serca w Winnicy na Ukrainie. Ja łapię go na dyżurze w szpitalu powiatowym w Nowej Dębie. Przedwczoraj przyleciał z Anglii samolotem, dzisiaj będzie dyżurował do rana, a pojutrze swoim szesnastoletnim seatem ruszy w drogę do Winnicy.

Ordynator na bazarze

Godzina 15.30. Dyżur w izbie przyjęć. Tłoczno: na korytarzu dziewczyna ze zwichniętą ręką, żołnierz z urazem, starsza pani – też ręka.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej