Przemysław Wiśniewski - nauczyciel akademicki i doktorant na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, prezes zarządu fundacji Zaczyn, redaktor naczelny pisma „Polityka Senioralna”, doradca przedsiębiorstw innowacyjnych oraz instytucji publicznych

Aleksandra Zbroja: Powstanie w Polsce partia seniorów, taka na wzór holenderskiej 50 PLUS?

Przemysław Wiśniewski: Przed nami długa droga.

Bo?

– W naszej kulturze ugruntowany jest wizerunek seniora jako kogoś, kto niewiele potrzebuje i nie zawalczy o siebie. Godzimy się też na to, że wiele osób w starszym wieku marnuje się: czują się niepotrzebni, gnuśnieją, większość gmin wiejskich i miejsko-wiejskich nie oferuje im nic. Jakby ich nie było.

Seniorów, czyli właściwie kogo?

– Anglosascy naukowcy dzielą seniorów na grupy: „młodszych starych” od 60 do 74 lat, „starych starych” od 75 do 84 lat i „starszych starych” od 85 lat wzwyż. Seniorzy nie są więc jednolitą grupą. 90-latkowie mają zupełnie inne problemy niż 60-latkowie.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej